Magazyn astronautyczny
ARTYKUŁY
Niewidzialny kokon

Rosjanie lecieli na Księżyc

Pierwsza Załoga

Tow. Lenin o statku kosmicznym

Nawet Ameryce zabrakło wyobraźni

Nie chciał umierać jako samobójca

Wybrani spośród milionów

Ucieka tlen!

Odyseja Kosmiczna - Finał

Misje roku 2002

Rok 1986

Chińska kosmonautyka

Amerykanin w saunie z komunistą

Tylko wzlot

Czy żyje? Nadaje sygnały?

Iwan Iwanowicz przed Gagarinem

Hubble po raz czwarty

Najważniejsze, żeby nie mieli pietra

12 minut kosmicznego mrozu

Z Kosmosu na dno oceanu

Swięty Mikołaj Istnieje!

Szum wokół
STS-113


Życie przywiezione z Księżyca

Nie udało się sfilmować

Sądzicie, że będę mniej kochał Gagarina?

Garść pyłu księżycowego

Miało być lądowanie radzieckich kosmonautów na Księżycu

LUDZIE
ASTRONAUTYKI
W. S. Warłamow

H. Titow

J. L. Ross

D. A. Tito

S. Krikalow

W. N. Bondarienko

J. H. Glenn

W. W. Tierieszkowa
Jak astronauta zagrał w golfa na Księżycu

Przegrany zakład na Księżycu

Po awarii w locie Apollo-13 przez wiele miesięcy amerykańscy specjaliści techniki kosmicznej intensywnie pracowali nad ustaleniem przyczyny tajemniczego wybuchu jednego z dwóch zbiorników tlenu i nad zmodernizowaniem następnych statków Apollo, by zapewnione było bezpieczeństwo astronautów w następnych wyprawach. 31 stycznia 1971 roku wystartował z Ziemi Apollo-14 dowodzony przez Alana Sheparda i z astronautami Stuartem Roosa, pilotem modułu macierzystego CM i Edgarem Mitchellem, pilotem statku wyprawowego LM. Po wejściu na orbitę wokółksiężycową, statek wyprawowy "Antares" z astronautami Shepardem i Mitchellem 5 lutego wylądował na Księżycu w rejonie krateru Fra Mauro w pobliżu księżycowego równika, gdzie wylądować mieli astronauci nieudanej wyprawy Apollo-13.

Lądowanie odbyło się z przeszkodami. Na godzinę przed planowanym opuszczeniem LM na Księżyc, komputer pokładowy zaczął dawać mylne sygnały. Specjaliści Ośrodka Kontroli Lotów błyskawicznie opracowali i przesłali drogą radiową nowy program, dzięki któremu lądowanie mogło być kontynuowane. Po rozpoczęciu schodzenia do lądowania okazało się, że nie działa radar, a instrukcja zabraniała w takiej sytuacji dalszego opuszczania się na powierzchnię Księżyca. W tego rodzaju sytuacji awaryjnej statek wyprawowy miał wejść z powrotem na orbitę księżycową i połączyć się z członem macierzystym Apollo. Na szczęście radar udało się w ostatniej chwili uruchomić. "Antares" wylądował opadając na grunt księżycowy na słupie ognia hamującym upadek.

Astronauci przeprowadzili dwa, ponad czterogodzinne wyjścia na powierzchnię Księżyca. Po wyjściu na jego powierzchnię rozładowali luki bagażowe statku mieszczące m.in. składany ręczny dwukołowy wózek, którym astronauci mogli przewozić aparaturę na znaczne odległości. Ustawili barwną kamerę TV i sztandar narodowy, po czym odbyli rozmowę z prezydentem USA Richardem Nixonem. Potem rozstawili przyrządy naukowe - sejsmometr, detektory jonów, gazów, cząstek naładowanych i lustro laserowe odbijające wiązkę światła wysłanego z Ziemi w celu precyzyjnego pomiaru odległości. Za pomocą urządzenia podobnego do moździerza astronauci przeprowadzili 13 wybuchów, które wywołując wstrząsy skorupy Księżyca umożliwiły sondowanie jej struktury przez uruchomione wcześniej sejsmografy rejestrujące fale sejsmiczne.

Podczas drugiego wyjścia astronauci przegrali zakład o dwie butelki whisky - zaproponowany drogą radiową przez załogę rezerwową obserwującą wyprawę z Ziemi. Chodziło o to, czy Shepardowi i Mitchellowi uda się dotrzeć wraz z dwukołowym wózkiem do krawędzi Krateru Stożek (Fra Mauro). Droga okazała się dość stroma, trzeba było omijać głazy i kratery, wchodzić w zagłębienia i wychodzić z nich, co było bardzo męczące w niewygodnych, kilkunastowarstwowych skafandrach. Ciągnąć wózek było astronautom coraz trudniej, w końcu próbowali go nieść. Zaledwie 100 metrów przed celem wędrówki Ziemia ze względu na zmęczenie astronautów i opóźnienie w stosunku do planu wyjścia poleciła przerwać ich wysiłki, zarządziła jedynie zabranie próbek gruntu w miejscu, do którego zdołali dotrzeć. Zakład o dwie butelki whisky został przegrany.

Na odchodne, przed powrotem do kabiny statku wyprawowego "Antares", Alan Shepard wykonał pierwsze w historii Księżyca strzały piłkami golfowymi. Podczas reportażu telewizyjnego z miejsca pracy astronautów, Shepard wyjął z kieszeni skafandra trzy piłki golfowe i posługując się jednym z instrumentów do prac na Księżycu, wydłużonym manipulatorem, wybił je w dal. Przy braku oporu powietrza i sześciokrotnie mniejszej grawitacji, piłeczki poleciały z ogromną energią gdzieś między księżycowe skały, gdzie leżą do dzisiaj. Kto wie, może jakiś księżycowy archeolog znajdzie je za kilkadziesiąt lub kilkaset lat - zachowane w stanie niezmienionym, bo na Księżycu pozbawionym atmosfery, wszystko co na nim pozostało, przetrwa wieki i nie zgnije ani nie ulegnie procesom korozji. Jedyne co zagraża pozostawionym tam urządzeniom i przedmiotom, to powoli pokrywający je drobny, rdzawo-brązowy pył.


Załoga Apollo 14: Stuart Roosa, Alan Shepard i Edgar Mitchell


Lądowanik Apollo 14 - Anatres w okolicach "Fra Mauro" na Księżycu

Marek Jarosiński
turystyka@planty.pl


KSIĄŻKI
"Tajemnice, które wyszły na jaw"
"Tajemnice, które wyszły na jaw"

"Krzyk w kosmosie"
"Krzyk w kosmosie"

"Jak zaginać nauczycieli"
"Jak zaginać nauczycieli"


Page Design © CYFRANET & Maciej Myśliwiec
All Rights Reserved

Page optimized for IE 5.0 and NN 4.72
Best quality in 800x600 or 1024x768
E-mail Maciej Myśliwiec