|
|
ESKADRA UFO
Radzieccy kosmonauci Gieorgij Greczko i Jurij Romanienko przebywający w 1978 roku aż 96 dni na pokładzie stacji orbitalnej Salut-6, przeprowadzili pierwsze, eksperymentalne przyłączenie do stacji bezzałogowego statku transportowego Progress-1.
Podczas połączenia, zanim przybliżający się automatyczny statek transportowy zasłonił cały ekran monitora, kosmonauci dostrzegli mały punkt, który znalazł się w polu widzenia kamery urządzenia kontrolującego połączenie.
Nieznany obiekt poruszał się w pobliżu Saluta-6, na podobnej orbicie jak stacja. Potem pojawiły się kolejne obiekty - drugi, trzeci i czwarty. W Centrum Kierowania Lotem nadzorującym połączenie Progressa ze stacją podniósł się szum. Wszyscy operatorzy widzieli na wielkim centralnym monitorze to samo, co kosmonauci przebywający na pokładzie stacji - eskadrę niezidentyfikowanych obiektów latających, poruszających się po orbicie podobnej do orbity Saluta. I chociaż operatorzy Centrum Kierowania Lotem to technokraci, dalecy od fantastyki, to jednak zaczęli oni szeptać między sobą z niedowierzaniem o UFO. Obraz na monitorze był wyraźny i był dobitnym dowodem nawet dla zdeklarowanych niedowiarków i sceptyków.
Jednak po jakimś czasie kosmonauci Saluta-6 Greczko i Romanienko, wprawieni w równie wielkie zdumienie, odkryli wreszcie prawdę o eskadrze statków kosmicznych z obcych światów - rozpoznali oni metalowe pojemniki wystrzelone kilka dni wcześniej z pokładu stacji, a zawierające... po prostu odchody i inne śmieci. Pojemniki po odstrzeleniu ich w bezkres kosmosu, mając prawie taką samą prędkość, jak stacja Salut-6, poruszały się po podobnych orbitach, które powoli, stopniowo się zmieniały wraz z wytracaniem przez nie prędkości początkowej. W końcu przechodząc na niższe orbity oddaliły się od stacji, w trudnym do ustalenia czasie weszły w atmosferę i w wyniku tarcia w gęstych warstwach powietrza rozżarzyły się i spaliły.
I tak przestała istnieć tajemnicza eskadra UFO.
Marek Jarosiński
|
|