Magazyn astronautyczny
STRONA GŁÓWNA
ARTYKUŁY
Niewidzialny kokon

Rosjanie lecieli na Księżyc

Pierwsza Załoga

Tow. Lenin o statku kosmicznym

Nawet Ameryce zabrakło wyobraźni

Nie chciał umierać jako samobójca

Wybrani spośród milionów

Ucieka tlen!

Odyseja Kosmiczna - Finał

Misje roku 2002

Rok 1986

Chińska kosmonautyka

Amerykanin w saunie z komunistą

Tylko wzlot

Czy żyje? Nadaje sygnały?

Iwan Iwanowicz przed Gagarinem

Hubble po raz czwarty

Najważniejsze, żeby nie mieli pietra

12 minut kosmicznego mrozu

Z Kosmosu na dno oceanu

Swięty Mikołaj Istnieje!

Szum wokół
STS-113


Życie przywiezione z Księżyca

Nie udało się sfilmować

Sądzicie, że będę mniej kochał Gagarina?

Garść pyłu księżycowego

Miało być lądowanie radzieckich kosmonautów na Księżycu

Telefon z Moskwy

W przypadkowych miejscach spadł Skylab i Salut-7

Breżniew się zdenerwował

Kierowca zginął przez pomyłkę

Pierwsza radziecka stacja orbitalna

Nie dosięgnął

Start Challengera

Ognista smuga

LUDZIE
ASTRONAUTYKI
W. S. Warłamow

H. Titow

J. L. Ross

D. A. Tito

S. Krikalow

W. N. Bondarienko

J. H. Glenn

W. W. Tierieszkowa
Nie chciał umierać jako samobójca

  • Rakieta S-75 osiągnęła cel - udane zestrzelenie i tragiczna pomyłka
  • Szpiegowski przelot nad świętującym mocarstwem
  • Zdarzyło się 1 maja w latach zimnej wojny
  • Samolot U-2 rozbił się w pobliżu Swierdłowska
1 maja 1960 roku w czasie uroczystej manifestacji pierwszomajowej na placu Czerwonym, Nikita Siergiejewicz Chruszczow, I sekretarz KC Komunistycznej Partii Związku Radzieckiego, rozpromieniony odwzajemniał z trybuny mauzoleum Lenina pozdrowienia idących w pochodzie ludzi radzieckich.

Pamiętna była ta pierwszomajowa manifestacja. Chruszczow, rozradowany, uszczęśliwiony sukcesami socjalistycznej radzieckiej gospodarki planowej, przyjmujący hołdy nieprzebranych tłumów radzieckich komunistów i bezpartyjnych zwolenników polityki partii i rządu ZSRR, w trakcie uroczystej manifestacji dostał wiadomość, po której ogarnęło go mocne zdenerwowanie. Potem co chwila podchodził do niego na trybunę pułkownik KGB i odciągał go na stronę. Po kolejnym meldunku Chruszczow rozpromienił się, zerwał z głowy kapelusz i pomachał nim zamaszyście. Napięcie ustąpiło.

Co się stało? Nad terytorium ZSRR wtargnął, nie pierwszy raz, samolot szpiegowski Lockheed U-2. Samolot przeleciał nad jeziorem Aralskim, udało mu się przedostać nad okolice kosmodromu Bajkonur, który był jednym z obiektów zainteresowania CIA, przeleciał nad utajnionymi zakładami wojskowymi i nieistniejącymi na oficjalnych mapach zamkniętymi miastami w Kazachstanie i środkowej Rosji. Dotąd takie loty szpiegowskie nad ZSRR organizowane z lotnisk w Pakistanie, uchodziły Amerykanom bezkarnie. Rosjanie nie mieli myśliwców przechwytujących o takich osiągach, dzięki którym mogłyby zagrozić intruzom. Pozostawało im jedynie śledzenie punktu na radarach.

Tym razem jednak było inaczej. W ślad za samolotem szpiegowskim podążyły dwa radzieckie MiG-i nie mogące co prawda osiągnąć jego pułapu, ani nawiązać walki z wrogim samolotem, ale śledzące trasę jego przelotu. Natomiast kierownictwo KGB postanowiło użyć przygotowywaną właśnie w największej tajemnicy, najnowszą rakietę klasy ziemia - powietrze typu S-75, chociaż oznaczało to ujawnienie tej konstrukcji. Lockheed U-2 "Black Lady" dotarł spokojnie aż do Uralu, ale tam, w pobliżu Biełojarskiej Elektrowni Atomowej, odpalono w jego kierunku pierwszy pocisk rakietowy nowego typu. Po pięciu minutach stacje śledzenia zarejestrowały trafienie rakiety w cel. Pilot Lockheeda U-2, amerykański lotnik Francis Gary Powers musiał ratować się wyskoczeniem z pędzącego ku ziemi samolotu. W przypadku zestrzelenia nad terytorium Związku Radzieckiego, aby uniknąć wzięcia pilota żywcem do niewoli, instrukcja zobowiązywała go do samobójstwa poprzez wstrzyknięcie sobie trucizny. Nie zrobił jednak tego. Bał się też użyć urządzenia katapultującego w obawie, że specjaliści przygotowujący samolot do tajnej misji zwiadowczej, mogli umieścić w nim dodatkowe ładunki pirotechniczne gwarantujące jego "samobójczą" śmierć. Wydostał się on więc ze spadającego U-2 przez właz awaryjny umieszczony w podłodze kabiny.

Wylądował na spadochronie i został pochwycony przez radzieckie siły bezpieczeństwa. Samolot rozbił się w pobliżu Swierdłowska.

Na tym jednak nie skończył się ten dramat. Dwa MiG-i-19, które śledziły szpiegowski lot U-2, po zlikwidowaniu intruza przez rakietę wystrzeloną z naziemnej bazy, przeszły na kurs powrotu na macierzyste lotnisko. I wówczas doszło do tragicznej pomyłki. Po 40 minutach ich powrotnego lotu w jednej z baz odczytano na radarach ich lokalizację i zinterpretowano, jako ten sam przelot wrogiego samolotu U-2 lub nowy cel. Odpalone zostały w ich kierunku trzy następne rakiety. Jedna z nich trafiła w MiG-a-19. Jego pilot, por. S. Safranow zginął. Drugi pilot ratował się przed zestrzeleniem przez własną rakietę gwałtownym manewrem ostrego przejścia do lotu nurkowego.

Pilot U-2, amerykański oficer lotnictwa Francis Gary Powers, aresztowany przez KGB, złożył zeznania, w których ujawnił swoją tożsamość i przyznał się do szpiegowskiego celu przelotu U-2 "Black Lady". Nie miał innego wyjścia, bowiem ze szczątków zestrzelonego samolotu wydobyto wyposażenie specjalistyczne służące do fotografowania lotniczego w celach szpiegowskich. Odbył się pokazowy proces. Głośny, mocno wykorzystany propagandowo. Radzieckie środki przekazu aż kipiały z oburzenia wobec podłych imperialistów dążących do zburzenia pokoju światowego.

Pilot U-2, F. G. Powers był w tej grze wielkich mocarstw tylko pionkiem. W nagrodę za złożenie zeznań kompromitujących jego mocodawców z CIA, dostał wyrok dość wysoki, ale nie najwyższy, jaki mógł dostać jako szpieg zdemaskowany i unieszkodliwiony w zbrojnej walce. Mógł być przecież obwołany wrogiem narodu radzieckiego oraz wszystkich innych narodów miłujących pokój - i stracony. Propaganda radziecka przyjęła jednak inny wariant: przedstawiała go jako nieszczęśliwego, nie rozumiejącego praw wielkiej polityki międzynarodowej, młodego człowieka, którego oszukali jego przełożeni, wytrawni i cyniczni gracze z CIA.

Dostał zatem wyrok 10 lat pozbawienia wolności. Osadzono go w więzieniu dla skazanych politycznych "Matrosskaja Tiszina" ("Marynarska Cisza") - w izolatce, w której spędził dwa lata. W tym czasie jego narzeczona wyszła za mąż za innego i została matką. Ich miłość nie doczekała nieoczekiwanego powrotu pilota F.G. Po-wersa na wolność. Oto w wielkiej tajemnicy, w wyniku dogadania się rywalizujących i wprost walczących ze sobą wywiadów - radzieckiego i amerykańskiego, doszło do wymiany zdemaskowanych agentów. Na moście granicznym w Berlinie, Francis Gary Powers został wymieniony na radzieckiego asa wywiadu posługującego się nazwiskiem Rudolph Abel.

Wszystkie szczątki rozbitego samolotu U-2 "Black Lady", nawet najdrobniejsze, zostały pieczołowicie zebrane w rejonie upadku samolotu i dokładnie zbadane w wydziale naukowo-badawczym zakładów lotniczych KGB w Kazaniu. Po tych badaniach KGB poleciło całkowicie zniszczyć resztki samolotu. I tak uczyniono. Coś jednak po nim pozostało - jeden z inżynierów laboratorium skrycie uratował z tego pogromu jeden odłamek silnika U-2, na pamiątkę.

Marek Jarosiński





Wybuch Nikita Siergiejewicz Chruszczow znany był z niekontrolowanych żywiołowych zachowań, zestrzelenie amerykańskiego samolotu szpiegowskiego uczcił radosnym machaniem kapelusza


Zestrzelenie
Dodatkowe ilustracje są do ściągnięcia z Internetu (w "Yahoo!" - www. coldwar. org) jest tam zdjęcie pilota Powersa z 1956 roku i zdjęcia urządzenia fotografującego odstrzelonego ze spadającego samolotu U-2


KSIĄŻKI
"Tajemnice, które wyszły na jaw"
"Tajemnice, które wyszły na jaw"

"Krzyk w kosmosie"
"Krzyk w kosmosie"

"Jak zaginać nauczycieli"
"Jak zaginać nauczycieli"


Page Design © CYFRANET & Maciej Myśliwiec
All Rights Reserved

Page optimized for IE 5.0 and NN 4.72
Best quality in 800x600 or 1024x768
E-mail Maciej Myśliwiec